Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij Zamknij

Informacje

ZIMA W MIEŚCIE 2026

ŚLADAMI POLSKICH PIONIERÓW BADAŃ STAROŻYTNEGO EGIPTU

wystawa czasowa 

Panorama Raciborza, akwaforta, F. B. Werner XVIII w.

Zesłanie Św. Ducha, fresk, XVII w.

Dominikanki raciborskie, fresk, XVII w.

Zabytek miesiąca

Unikalna figurka z fajansu przedstawiająca grecką boginię Demeter, XVIII w.

W zbiorach Muzeum w Raciborzu, w Dziale Sztuki, znajduje się dość niezwykła i tajemnicza, bo unikalna i niewzmiankowana w opracowaniach badawczych dot. drobnej plastyki dekoracyjnej, figurka z fajansu przedstawiająca grecką boginię Demeter.

Z analizy porównawczej wyrobów i źródeł wynika, że najprawdopodobniej (bo brak sygnatury wytwórcy) została wykonana w Prószkowie na Śląsku w drugiej połowie XVIII wieku, gdyż jej modelunek plastyczny oraz tematyka odpowiada okresowi zarządu Jana Gottlieba Leopolda. W tym właśnie czasie przypada wprowadzenie do wytwórni prószkowskiej nowych wzorów i kształtów wyrobów, związanych z klasycystycznymi upodobaniami epoki, m. in.  postaciami zaczerpniętymi z mitologii starożytnej. 

Niewielka figurka o wymiarach 10,5 cm x 14 cm x 7,5 cm, skatalogowana pod numerem inwentaryzacyjnym MRS – 961 pochodzi ze zbiorów dawnego, czyli przedwojennego, muzeum w Raciborzu. Nie jest wiadome kto jako pierwszy uległ jej urokowi i sprowadził do Raciborza. Zabytek ma w sobie wiele pytań i wymagać będzie na pewno specjalistycznych badań.

Ceramiczne cudo wykonane jest z fajansu pokrytego glazurowaną polewą w kolorze kremowym, która choć zaciera nieco plastyczny modelunek rzeźby, jednak w tym przypadku nadal jest on dość czytelny. Fajans powstaje z tego samego surowca co porcelana, ale o niższej jakości, przez co jest grubszy, masywniejszy i nie przepuszcza światła. Nasza figurka jest pełnoplastyczną rzeźbą z tego właśnie rodzaju ceramiki, poddaną następnie obróbce termicznej, i to kilkukrotnej, bo malaturę, tu: występującą tylko na twarzy, też się wypieka. 

Po garści wiadomości technicznych przejdźmy do merytorycznej warstwy zabytku. Nastało lato, ciepłe i pracowite, a w szczególności miesiące lipiec i sierpień, bo to okres dojrzewania zbóż i zbierania plonów. Wcześniej wspomniane klasycystyczne upodobania objawiają się właśnie w prezentowanym zabytku.

Starożytni mieli swoich bogów oddelegowanych do poszczególnych dziedzin życia. W mitologii greckiej boginią żniw i rolnictwa była Demeter, jedna z najważniejszych bogiń panteonu greckiego, córka Kronosa i Rei, siostra m. in. Zeusa i Posejdona, która przewodniczyła cyklowi życia i śmierci na ziemi. Jej odpowiednikiem w mitologii rzymskiej była bogini Ceres. 

Nasza figurka przedstawia właśnie tę boginię w postaci siedzącej nisko z ugiętymi nogami, nieco odchylonej do tyłu kobiety, podtrzymującej snop zboża pod prawym ramieniem. Bogini ubrana jest w klasyczny peplos, czyli suto marszczoną długą szatę wierzchnią, upiętą w talii, która jednak jak chiton spięta jest tylko na lewym ramieniu dla swobody ruchów wzorem pracujących fizycznie.

Artysta uchwycił najpracowitszą z bogiń w chwili odpoczynku po skończonej pracy na roli. Postawa siedzącej jest dość swobodna, z nogami ugiętymi w kolanach, przechylonymi na jej lewo. Prawa ręką jednocześnie obejmuje i wspiera się na snopku zboża, a lewa ręka leży swobodnie na kolanach. Korpus przechylony skośnie w jej prawą stronę, opiera się biodrem o snop zboża z opadającymi ku dołowi ciężkimi kłosami pełnymi ziarna od frontu. Szata suto namarszczona opada z tyłu obejmując postać u dołu, a z przodu swobodnie opada z lewego boku odsłaniając nagi biust zmęczonej bogini. Twarz z żywą, trochę prymitywną, barwnością na policzkach potęguje efekt wykonanego wysiłku. Włosy ma spięte ciasno na głowie, być może pod rodzajem czepca, i twarz o wyraźnych rysach i wypukłych policzkach, skierowana w prawo – skos patrzy przed siebie, oceniając efekt skończonego zadania.

Zabytek, chociaż nie jest w stanie idealnym i wymagać będzie w najbliższym czasie konserwacji, otwiera przed nami świat kruchy, delikatny, a jednak pełen uroku, wartościowych treści i smaku życia minionej epoki.   

 

 

 

 

 

Autor: A. Frydrychowicz